Bagaż zaginął na taśmie gumowej

W tym roku wakacje spędzałam na przepięknej greckiej wyspie – Rodos. Spędziłam tam dziesięć cudownych dni wraz z moją rodziną. Podczas całego pobytu zwiedziliśmy wiele pięknych miejsc.

Gumowa taśma pustoszała, mojego bagażu nie było

taśma gumowaWybierając miejsce na wakacje mieliśmy też pewność, że będzie nam dopisywać cudowna pogoda. I wcale się nie myliliśmy. Same wakacje wspominam bardzo, bardzo miło. Moje dziecko mogło pluskać się w ciepłym morzu i przyhotelowym basenie. Podczas wakacji nie musiałam myśleć nad tym co zrobić na obiad. Czułam, że w końcu mogę odpocząć. Wieczorami wychodziliśmy na spacery brzegiem morza. Mój syn był bardzo szczęśliwy.
Niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Ostatniego dnia pobytu trzeba było spakować się i wyruszyć na lotnisko. Na lotnisku odprawa przebiegła pomyślnie. Sam lot też minął bezpiecznie i spokojnie. Natomiast natrafiliśmy na problemy już na lotnisku w naszym mieście. Kiedy czekaliśmy na nasze bagaże i patrzyliśmy na inne, które puszczała taśma gumowa nie mogliśmy go nigdzie wypatrzeć. Wszyscy odebrali swoje bagaże tylko my zostaliśmy. Zgłosiliśmy się więc do punktu obsługi klienta. I rozpoczęły się poszukiwania naszego bagażu. Po prawie godzinie poszukiwań okazało się, że taśma staroużyteczna, na której miał do nas trafić, w pewnym momencie się zablokowała i nikt nie zauważył, że nasz bagaż spadł jeszcze na zapleczu.

Nie ukrywam, że był to dla nas lekki stres z racji tego, że akurat w tym bagażu mieliśmy najcenniejsze przedmioty. Na szczęście wszystko zakończyło się dobrze. Jeszcze bardzo długo i miło będę wspominać tegoroczne wakacje.