Daszki szklane

Daszki szklane i pechowa doniczka

Wszystkie opisywane zdarzenia miały miejsce trzy tygodnie temu. Wszystkie oczywiście były bardzo pechowe i mam nadzieję, ze już więcej nie będziemy mieli tu takiej serii niefortunnych zdarzeń.

Daszki szklane mogą sprowokować małe problemy

Daszki szklaneNajpierw zaczęło się tutaj, w sklepie w jakim pracuję. Najpierw mieliśmy obsuwy z terminami. Nasze zabudowy szklane do nowego biura nie przyszły na czas, i musieliśmy zwlekać z remontem, bo to były główne elementy naszego wyposażenia. Potem jeszcze pasujące do nich szklane balustrady były zamówione z tej samej firmy, i przyszły nie takie jak trzeba. Znowu mielimy opóźnienie, bo czekaliśmy na właściwą dostawę. Kiedy zamontowaliśmy takie elementy jak grafika na szkle wszystko wydawało się już idealne. Zakończyliśmy wyposażanie wnętrz, wszystko miało być pięknie. Kolejny kryzys przyszedł dwa dni potem. Na końcu zostały u nas nad wejściem zamontowane daszki szklane. Pasowały one do wystroju wnętrza, i sprawiały eleganckie i luksusowe wrażenie, nie tak jak materiałowe markizy. Przetrwały jednak tylko dwa dni. Po po nich spadła na nie wielka doniczka z kwiatem. Na ostatnim piętrze budynku, czyli chyba ba dwunastym, ktoś zamontował doniczki na firmowym balkonie. Nie były one jednak dobrze przymocowane. Niby daszki szklane miały być odporne na uderzenia, jednak taka siła, taka prędkość z takiej wysokości musiała narobić tam wielu szkód. Daszki szklane pękły niemalże na pół i nie nadawały się już do niczego.

Potem z nich zrezygnowaliśmy i kupiliśmy inne daszki, takie które się nie zbiją, jak znowu nam jakaś doniczka spadnie na głowę. Przynajmniej dostaliśmy odszkodowanie od sprawcy wypadków.