księgarnia katolicka

Dobrze wydawane pieniądze w księgarni katolickiej

Nigdy nie umiałam rozsądnie gospodarować swoimi finansami. Odkąd pamiętam wydawałam kieszonkowe zaraz po jego otrzymaniu, a zgromadzenie jakiejkolwiek sumy oszczędności było dla mnie praktycznie niewykonalne.

Księgarnia katolicka przypadła mi do gustu

księgarnia katolickaKiedy jakiś sklep przypadł mi do gustu, potrafiłam zostawiać w nim naprawdę nierozsądne sumy. W wieku nastoletnim szczególnie przypadła mi do gustu pewna krakowska księgarnia katolicka. Zaglądałam do niej często czasem przemierzając specjalnie w tym celu pieszo prawie cały Kraków. Z wypiekami na twarzy sięgałam po nowości wydawnicze. Zachwycał mnie ojciec Augustyn Pelanowski. Sięgałam też po innych autorów, jak Marcin Jakimowicz, czy Antoni Baranowski. Czytałam książki jednym tchem, wciąż odczuwałam niedosyt. Czułam, jak wiele daje mi wyniesiona z nich wiedza. Żałowałam jedynie, że moje skromne fundusze tak szybko znikają. Korzystanie z biblioteki w tym przypadku okazało się wybawieniem. Odkryłam, że nie muszę wydawać pieniędzy na książkę. To przyjemność mieć ją na własność, jednak jeszcze milsze jest przeczytanie jej wtedy, kiedy ma się na to ochotę, a nie wtedy, gdy nas na nią stać. Kiedy odkryłam biblioteki w moim nastoletnim życiu nastąpił przełom. Czytałam jeszcze więcej i jeszcze chętniej. Jednak nadal chętnie odwiedzałam mój ulubioną księgarnię, gdy tylko udało mi się odłożyć kilka złotych. Czytanie to frajda, ale posiadanie książki to także przyjemność. Nieco inna, ale jednak równie duża. Teraz, jako dorosła osoba nie mam już tyle czasu, by pochłaniać coraz to nowe pozycje literackie. Jednak odczuwam bardzo często skutki moich młodzieńczych zainteresowań. Nabyta widza przydaje się w życiu.

Książki kształcą człowieka i nikt nie przekona mnie, że ich czytanie nie ma sensu. Swoje dzieci także zachęcam do czytania bo uważam to za jedyny klucz do prawidłowego rozwoju młodego człowieka.

Księgarnia katolicka również można znaleźć na: paganini.com.pl