Docieplenie mojego bloku

Mieszkałam w starym bloku, który najpiękniej nie wyglądał. Elewacja była już mocno zbrudzona, schody wymagały remontu, ale ogólnie źle nie było. Mieszkanie tu było tanie, choć drogie było ogrzewanie. Zawsze miałam mocno rozkręcone kaloryfery, żeby w było ci ciepło.

Remont budynku czyli docieplenia

docieplenia LublinDlatego też byłam bardzo zadowolona, kiedy dowiedziałam się od sąsiadki że nasz blok zamierzają remontować. Co więcej, interesują zarządców budynku głównie docieplenia lublin. Później mają zająć się też balkonami i windą, ale najważniejsze jest poprawienie izolacji cieplnej w bloku. To każdemu się podobalo, bo idzie zima, a co za tym idzie trzeba będzie płacić za ogrzewanie. Nie obraziłabym się jakby mój balkon lepiej wyglądał, ale i tak jest nieźle. Już trzy dni później przyjechała ekipa budowlana i zajęła się sprawdzaniem stanu izolacji. Dokonywali jakiś pomiarów, wzięli też chyba próbkę izolacji do zbadania. Potem czekali na ładną pogodę bo wcześniej lało i nic się nie dało zrobić. Następnie składowali pod blokiem wielkie hałdy styropianu i innych rzeczy potrzebnych do jego zamocowania. Jedna ekipa kładła styropian, a druga już nakładała tynk. To miało usprawnić pracę i sprawić, że się wyrobią przed zimą. Blok jednak duży, więc dociepleń na ścianach było sporo. Nie dosyć że zarządcy bloku poprawili system dociepleń to jeszcze pomalowali budynek na ładny kremowy kolor. Poprzednio miał on jakieś pasy i miał kolor niebiesko-zielony to wyglądało tragicznie.

Obecnie budynek wygląda o wiele bardziej estetycznie, a w środku zawsze jest przyjemnie ciepło. Już nie rozkręcam grzejników na maksa żeby się ogrzać, wystarczy odkręcić je do połowy. Płacę niższe rachunki i jestem z tego wielce zadowolona. Z blok jest ładny, co także jest zaletą.