Kosmetyka jako kierunek szkoły policealnej

Długo zastanawiałam się, czym chciałabym zająć się w życiu. Źle czułabym się w jakiejś biurowej pracy, typu administracja. Zawsze byłam wesoła, uwielbiałam kontakt z innymi i nie wyobrażałam sobie nagle wcisnąć się w elegancki kombinezon, zasiąść przed biurkiem i wypełniać jakieś formularze. To nie było coś dla mnie, więc miałam dylemat co do wyboru kierunku.

Moje zainteresowanie kosmetyką

Kosmetyka ŁódźKtóregoś razu postanowiłam sobie, że to Kosmetyka Łódź będzie moją pasją. Zapisałam się więc do szkoły policealnej z zakresu kosmetologii. Wiedziałam, że w tym sprawdzę się na pewno, ponieważ sama uwielbiam różne zabiegi. Od dziecka interesowały mnie kolorowe paznokcie, podbierałam mamie lakier. I jakoś coś z tego musiało we mnie zostać. W szkole mieliśmy zajęcia teoretyczne na początek. Nie wiedziałam, że aż tyle materiału będzie do zgłębienia. Okazało się, że przy różnych zabiegach, musimy wiedzieć jakich składników używamy do skóry, żeby nie zaszkodzić naszej klientce. To było bardzo ważne, więc uważnie słuchałam i robiłam notatki. Szkoła ta to były dwa lata kursu. Bo 4 semestry. Pierwsze dwa to wprowadzenie w tematykę rożnych zabiegów, pielęgnacji skóry i tak dalej. Drugi to praktyka i każdy chyba najbardziej czekał na tą część. Nie mogłam się doczekać, aż będę mogła robić zabiegi koleżankom z którymi się szkoliłam i robić im makijaże. Na początku ćwiczyliśmy na sobie, a później każda z nas miała do odbycia praktyki.

Moje dwa lata szkoły zleciały tak szybko, że sama nie wiem kiedy się to stało, a już uzyskałam dyplom. Bardzo mi się tam podobało, mieliśmy świetnych nauczycieli, poznałam wspaniałe osoby, z którymi utrzymuję kontakt do dzisiaj. Będę też tęsknić za naszym małym szkolnym sklepikiem, bo podawano tam same pyszności, paszteciki i hot dogi na przykład.