Noc pod namiotem w ciepłym śpiworze

Wakacje były dla mnie najlepszym okresem, bo mogłam gdzieś wyjechać. Z moją przyjaciółką Wioletą często miałyśmy mnóstwo zwariowanych pomysłów, które realizowałyśmy. W tym roku to ja przejęłam inicjatywę i postanowiłam zorganizować wypad pod namioty.

Pożyczenie  od siostry śpiwora na wyjazd

lekki śpiwór snugpakMojej przyjaciółce pomysł dosyć się spodobał i zgodziła się ze mną wyjechać. Ona miała namiot, więc nie musiałam się o nic martwić. Musiałam tylko zaopatrzyć się w jakiś porządny śpiwór, ale nie chciałam kupować nowego, bo to miał być jednorazowy wyjazd pod namiot. Postanowiłam więc poprosić siostrę o pożyczenie śpiwora. W zeszłym roku kupiła sobie lekki śpiwór snugpak, który bardzo zachwalała. Podobno był wygodny i ciepły, więc idealnie by się dla mnie nadawał. Do siostry zadzwoniłam od razu jak zarezerwowałam miejsce na polu namiotowym. Miałam pewność, że siostra pożyczy mi swój śpiwór, ponieważ nie planowała nigdzie wyjeżdżać pod namiot w ten weekend. Śpiwór dostałam bez problemu. Siostra nawet specjalnie dla mnie go wyprała, żebym już nie musiała się niczym martwić. Zapakowałam więc wszystko do plecaka i ruszyłam na weekend pod namiotem. Miejsce znalazłam bardzo fajne, bo było tam dużo ludzi i blisko jezioro. Moja przyjaciółka była zachwycona. Pierwsza noc pod namiotem była rewelacyjna. Doskonale się wyspałam i mimo, iż było dość chłodno, to wcale nie zmarzłam. Śpiwór okazał się idealny. Rano od razu zadzwoniłam do siostry, żeby jej podziękować za pożyczenie śpiwora.

To był wyjątkowy weekend. Z przyjaciółką spędziłam mnóstwo czasu na łonie natury. Nawet poznałam wiele ciekawych osób, które miałam nadzieję jeszcze w przyszłości spotkać. Być może jeszcze w tym roku wyskoczę gdzieś z Wioletą pod namioty. Wakacje dopiero się zaczęły.