Ósme urodziny

Całe swoje dzieciństwo spędziłam w tym sklepie. Pamiętam gdy miałam cztery lata, mój tata pierwszy raz wpuścił mnie do miejsca, w którym pracował. Nigdy jednak nie pozwolił mi tam zostać samej dopóki nie skończyłam trzynastu lat. Nie wiem czy nie ufał mi, czy sobie, nie za bardzo rozumiałam co sprzedaje.

Sklep z dzieciństwa

fajerwerki shopNieraz słyszałam jak chłopcy, którzy wtedy mieli po kilka lat więcej niż miałam ja, czyli byli już „dorośli”, przychodzili po petardy. Mi jednak nadal nie pozwalał nimi strzelać. Jednak ja nie odpuszczałam. Jako najbardziej chyba przekorne dziecko na świecie, któregoś razu po prostu się zaparłam i powiedziałam, że ja chcę strzelać – inaczej, jeśli mi nie pozwoli, to zabiorę swojego misia i ucieknę z domu! To było gdy miałam siedem lat. Tata przekonał mnie bym poczekała jeszcze rok, a wtedy na moje ósmy urodziny zrobimy takie „hukowisko”, że wszyscy z osiedla będą wiedzieć, że u nas jest zabawa. Zgodziłam się. Czekałam z niecierpliwością do czasu, gdy nadejdzie TEN moment. Odkąd odkryłam, że taka sprzedaje fajerwerki większość moich zabawek poszła w odstawkę. Chciałam wyglądać na bardziej dorosłą więc czekając odłożyłam misie i laki na półki, dzielnie udając, że czytam gazety. Śniłam po nocach o tym jak będzie. O tym, że całe osiedle, czyli wtedy cały swój świat, będzie zachwycone moim niebem. Przecież tata obiecał… Pamiętam te słowa do tej pory. Tak mi obiecał i słowa dotrzymał. Dzień moich ósmych urodzin był najpiękniejszym dniem w moim życiu.

Całe niebo było moje: fontanny, wulkany, sztuczne ognie. Byłam zachwycona. Tata miał kilka wyrzutni i rakiet. Odpalił wszystkie. Wydał wtedy chyba majątek, ale nigdy tego nie żałował. Bardzo mnie kochał i nigdy na mnie nie oszczędzał. Ten sklep dostałam w spadku po nim. Tata odszedł kilka lat temu, ja dorosłam, ale sklep pozostał. Obiecałam swojej córce, że jej ósme urodziny będą najpiękniejszym dniem w jej życiu.

Informacje pochodzą z http://fajerwerki.shop.pl