montażownice ciężarowe

Szkolenie i montażownice ciężarowe

Udział w szkoleniu organizowanym przez szefa był dla mnie raczej przykrym obowiązkiem. Pomimo, że było to w innym mieście, to nie czułem się z tego zadowolony. 

Montażownice ciężarowe – wiem jak obsługiwać

montażownice ciężarowePrzecież dobrze wiedziałem jak się obsługuje nawet solidne montażownice ciężarowe, a jechałem na szkolenie na którym miałem poznać działanie znacznie prostszych mechanizmów. Na okładce był napis zapraszający na naukę mechanizmu, który kierował urządzeniami takimi jak podnośniki kolumnowe. To z kolei było kompletnie bez sensu – i tak nie mieliśmy niczego takiego w naszym zakładzie. Podnośniki samochodowe z kolei znałem niemal od poszewki. Nie stanowiły dla mnie ani żadnego wyzwania, ani trudności. Pierwszego dnia poprosiłem jedynie o podpis na karcie, że odbyłem szkolenie, i poszedłem zwiedzać miasto. Faktycznie pod tym względem wyjazd był dobrym pomysłem – odwiedziłem wszystkie zabytki i zjadłem wyjątkowo smaczne lody. Do hotelu w którym odbywało się szkolenie poszedłem tylko na obiad, a później dalej zwiedzałem miasto. Młodzi dziwili mi się, że mam takie olewające podejście do ważnej przecież sprawy, ale odpowiedziałem im, że chyba widzieli jak pracuje z tymi urządzaniami, których obsługi miałem się niby dopiero zacząć uczyć. To był absurd. Nie dostałem takiego szkolenia gdy zaczynałem i było mi potrzebne, to pojechałem teraz, gdy zdążyłem się już sam nauczyć.

Młodzi w sumie też nieźle już ogarniali o co w tym wszystkim chodzi jeszcze przed przyjazdem na szkolenie, więc drugiego dnia chodziliśmy po mieście w trójkę zatrzymując się przy każdym barze.