Znajomi mają rowerki little tikes

Razem z moją koleżanką urodziłyśmy w podobnym czasie, i teraz nasze dzieciaki mają już prawie dwa latka. Czasami się spotykamy razem, z nią i jej mężem i chcemy, aby nasze dzieci się ze sobą zaprzyjaźniły.

Z rowerkami little tikes jest świetna zabawa

rowerki little tikesPoślemy je też do tego samego przedszkola, aby od początku miały już kogoś, kogo znają, a nie tak na głęboką wodę w obce towarzystwo. Pamiętam, jak ja płakałam, jak mama mnie wysłała do przedszkola, i nie znałam tam nikogo. Od razu chciałam wrócić do domu, i nie dało się mnie namówić, by tam zostać. No i po drodze odwiedziliśmy sklep z zabawkami, aby tak nie iść z pustymi rękoma. Coś tam trzeba zawsze podarować, to człowiek się lepiej z tym czuję. Postanowiłam, że kupię jakieś zabawki little tikes, bo mają fajną ofertę. Debatowałam nad tym, co będzie najlepsze do zakupu. Wybór padł na jeździki little tikes, bo uroczo będzie patrzeć jak maluszki nasze sobie tak jeżdżą po domu w tę i z powrotem. Ha ha, już widzę, jak będą się ścigać, bo to małe zadziorne istotki. Koleżanka ostatnio kupiła rowerki little tikes, więc to będzie takie fajne dopełnienie do zabawy. Wyrosną z nich mali rajdowcy, kto wie, może prawdą jest to, jak się mówi, że czym skorupka za młodu nasiąknie, tym potem na starość trąca. Będzie okazja, aby to sprawdzić. Przy okazji będąc w sklepie w oko wpadła mi huśtawka little tikes. Przydałaby mi się do ogrodu, mogłabym wsadzić do niej malucha, i bezpiecznie pozapinać, a ja bym sobie mogła pracować. Bo tak, to nie ma opcji, abym w ogrodzie cokolwiek robiła, bo dziecko mi biega wszędzie, i muszę mieć oczy dookoła głowy.

To by było idealne rozwiązanie tego problemu. No a z koleżanką sobie pogadałyśmy, wręczyłam prezencik, i dzieci od razu przystąpiły do zabawy. To był śmieszny widok, jak takie maluchy się zawzięcie gonią.